Centra danych chcą być w Polsce. Co je przyciąga?

Dziś działa w Polsce ok. 100 centrów danych o sumarycznej mocy 213 MW, w realizacji są projekty o planowanej mocy 296 MW, a przewidywana średnia roczna stopa wzrostu (CAGR) wynosi 20 proc. do 2030 r. Według szacunków JLL sumaryczna moc centrów danych w Polsce sięgnie wówczas 500 MW. Dla porównania –szczytowe zapotrzebowanie całej Warszawy wynosi ok. 1500 MW, a średniej wielkości miasta powiatowego – ok. 20-30 MW.
Polska z ogromnym potencjałem
Jak mówią eksperci JLL, główną zaletą naszego kraju jest wielkość. – To piąta co do wielkości populacja w UE. Sześć dużych aglomeracji będzie generować coraz większy popyt na usługi chmurowe. – Polska ma zaledwie 2 proc. udziału w mocy oferowanej przez europejskie centra danych. – To niskie nasycenie rynku pokazuje potencjał, ale też wymaga aktywnego tworzenia warunków sprzyjających inwestycjom zagranicznych operatorów. Centra danych wymagają wykwalifikowanych kadr, którymi Polska dysponuje. Absolwenci krajowych uczelni technicznych mają odpowiednie kompetencje, płynnie posługują się angielskim, a koszt ich pracy jest wciąż konkurencyjny w porównaniu z zachodem Europy.
Kolejną zaletą jest lokalizacja. – Korzystne położenie Polski sprawia, że działające tu centra zapewniają względnie małe opóźnienia w przesyle danych do odbiorców na kluczowych rynkach, takich jak Niemcy czy Francja. Warszawa jest jedną z najdogodniejszych lokalizacji w regionie, z opóźnieniem wynoszącym zaledwie 17 ms do Berlina, 21 ms do Monachium, 25 ms do Frankfurtu i 33 ms do Paryża. To sprawia, że Polska może konkurować na polu budowy nowych obiektów z krajami skandynawskimi, szczególnie w kontekście rosnącego zapotrzebowania na usługi chmurowe oraz przetwarzanie danych w czasie rzeczywistym – komentuje Gareth Jones, Capital Markets Head for Data Centers EMEA w JLL.
Na drodze do transformacji energetycznej
– Polska jest już na drodze transformacji energetycznej, która nie tylko pozwoli na poprawę miksu energetycznego i zmniejszenie udziału paliw kopalnych, ale także na optymalizowanie kosztów energii, co jest kluczowe w kontekście rozwoju infrastruktury typu data center. Z 26-proc. udziałem odnawialnych źródeł energii, nasz kraj staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów poszukujących zrównoważonych rozwiązań – mówią analitycy JLL. – W porównaniu z takimi krajami jak Niemcy, gdzie ceny energii są wyższe, Polska oferuje konkurencyjne warunki, które pozwalają minimalizować koszty operacyjne centrów danych.
Dodatkowym atutem jest druga co do wielkości sieć centralnego ogrzewania w Europie – korzysta z niej ok. połowa Polaków, która mogłaby efektywnie wykorzystywać ciepło generowane przez centra danych. – Nie bez znaczenia są także plany rozwoju energetyki jądrowej i realizowane wzdłuż wybrzeża Bałtyku kolejne farmy wiatrowe – mówią analitycy. – Plany Ministerstwa Klimatu i Środowiska zakładają, że w 2030 r. ponad połowa (51,8 proc.) energii elektrycznej w Polsce będzie wytwarzana z odnawialnych źródeł energii, a w 2040 r. udział ten wzrośnie do ok. 80 proc. W tym samym roku planowane jest także ostateczne odejście od węgla kamiennego, z wykorzystaniem gazu ziemnego jako paliwa przejściowego.




